Jeśli trafiłeś na ten artykuł szukając krótkiej odpowiedzi na pytanie, czy można łączyć alkohol z sauną, oto krótka odpowiedź: Nie, picie alkoholu przed sauną, podczas korzystania z niej, a także po, jest zdecydowanie odradzane. Zakaz dotyczy nie tylko mocnych napojów, ale również tych o niskim stopniu alkoholu, takich jak piwo.
Jesteśmy obydwoje stali w uczuciach. Wszystko układało się jak najlepiej aż do momentu kiedy mój facet w sytuacjach po alkoholu, zaczął zachowywać się agresywnie. Najpierw w stosunku do innych - Co było jescze do wybaczenia. Ale z czasem przeszło to na mnie. Mój facet nie ma głowy do picia, wystarczy mu 3 piwa,żeby się wciąć
nie graj w grę, facet też musi czuć zainteresowanie z Twojej strony, raz Ty go zaproś to zobaczysz że potem on będzie, po prostu teraz jak coś Ci wypadło to on myśli że nie jesteś zainteresowana tylko jest dla Ciebie jedną z opcji, to nie Twoja wina ale w tych czasach dużo kobiet spotyka się z 2-3 osobami naraz i być może on już tego doświadczył i ponownie obawia,
Robi to, żeby znaleźć się bliżej dziewczyny. Przekręca głowę w jej stronę również po to, aby przełamać barierę intymności. Czasem jednak jest to próba manipulacji, czyli facet ma nieczyste zamiary. 3. Facet dotyka twarzy i karku. Zainteresowany mężczyzna całkowicie nieświadomie dotyka swojej twarzy, albo karku.
Jednym ze skutków nadużywania alkoholu jest impotencja alkoholowa, wywołująca zaburzenia erekcji. Jest ona typem męskiej dysfunkcji seksualnej. Typowym objawem dla tej przypadłości jest brak wzwodu lub ejakulacji. Impotencja wywołana alkoholizmem wywołuje nieprzyjemne dolegliwości i utrudnia funkcje seksualne mężczyzn.
Vay Nhanh Fast Money. za szczery facet 17 paź 2012 - 20:45:06 Dziewczyny, nie wiem czy byl tutaj taki watek, ale ciekawi mnie, czy jestem przewrazliwiona, czy wy tez tak macie. Moj facet jest czasem szczery do bolu, przy tym nieromantyczny i odrzucajacy jak cholera;/ Wiem, ze przyrzekanie komus milosci do konca zycia i jeden dzien dluzej to szczeniackie zachowanie, ale czy tekst w stylu: "nie jestes najlepsza, ale na tyle dobra zeby mi sie chcialo", nie jest przesada, choc praktycznie moze i to ma sens? Wiadomo, ze na swiecie zawsze jest ktos lepszy i gorszy od ciebie, ale czy mowienie takich rzeczy dziewczynie nie jest po prostu chamskie? Co o tym myslicie? Dodam, ze jest to typ faceta, z ktorego za chiny nie daloby sie zrobic pantoflarza. za szczery facet 17 paź 2012 - 20:49:32 To, że nie da się z niego zrobić pantoflarza ( nie o to przecież chodzi ), WCALE nie upoważnia go do mówienia tego typu rzeczy. Masakra... za szczery facet 17 paź 2012 - 20:49:53 troche nie fajnie ci powiedzial .. pogadaj z nim o tym zeby lepiej cie traktowal za szczery facet 17 paź 2012 - 20:50:11 to zależy w jaki sposób ci mówi takie teksty. to tak samo jakby napisać "fajne ma spodnie" ale nie widząc mimiki, ciała itd osoby mówiącej, nie wiemy czy jest to żart, ironia, szczerość czy jesce coś innego. sama chyba wiesz czy cię takie teksty obrażają czy nie za szczery facet 17 paź 2012 - 20:52:26 jest romantyczny, swietnie sie dogadujemy, ale to zwalilo mnie z nog, w pierwszym momencie stwierdzilam, ze z nim zerwe, ale z drugiej strony.. nie jestem najlepsza na swiecie, wiem, wiec niby nic zlego nie powiedzial, ale cholera no;/ za szczery facet 17 paź 2012 - 20:54:23 faktycznie jest szczery do bólu...masakra ;/ za szczery facet 17 paź 2012 - 20:55:08 Mój facet jest podobnego pokroju. Tez jest szczery, wali prosto z mostu nawet się nie zastanawia czy to może kogos urazić. Nawet na temat mojego wygladu czasem powie mi coś nieprzyjemnego. Przynajmniej kiedy mówi mi komplementy to wiem że nie słodzi mi i mówi mi prawdę. za szczery facet 17 paź 2012 - 20:57:09 Wtf?! no sorka takie zarty to ok, jak sie jest z kims blisko to mozna sobie rzucac chamskie zarciki i jak ktos sie obrusza to jest przewrazliwiony. Ale jezeli jego mina, gesty i ton głosu wskazują na to, że on tak serio myśli to ja tam bym nie chciała takiego faceta,na odchodne z ironią w głosie bym mu zyczyła szczęścia w poszukiwaniu lepszej ode mnie Cytatjustysap17 jest romantyczny, swietnie sie dogadujemy, ale to zwalilo mnie z nog, w pierwszym momencie stwierdzilam, ze z nim zerwe, ale z drugiej strony.. nie jestem najlepsza na swiecie, wiem, wiec niby nic zlego nie powiedzial, ale cholera no;/ Jakby Cie kochał to bys była :/ teraz to to rozumiem tak, ze jakby sie jakas lepsza pojawila to by Cie wymienil, bo czemu nie? po co ma byc z kims kto jest na tyle ok ze mu sie "chce" jak moglby miec kogos kto byłby dla niego wspanialy :/ co innego powiedziec "masz swoje wady, ale mimo to Cie kocham" a co innego ze jestesnie najlepsza, ale na tyle dobra zeby mu sie chcialo, jak tow ogole brzmi... no cos okropnego i strasznie przykrego. Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-17 20:59 przez lalouvenoire. za szczery facet 17 paź 2012 - 20:59:51 Powiedziałabym mu jak stać cię na więcej to co tu jeszcze szukasz za szczery facet 17 paź 2012 - 21:00:09 A w pewnym wątku większość z Was chwaliła się szczerością do bólu, a teraz nagle to obraza majestatu? Jeśli Cię to uraziło to mu o tym powiedz, każdy ma inny próg wytrzymałości na takie słowa. Jeśli jest Ci z nim dobrze poza tymi docinkami, jeśli masz w nim wsparcie, czujesz się przy nim bezpieczna etc. to nie rozumiem myśli o zrywaniu. za szczery facet 17 paź 2012 - 21:00:33 Mnie by coś tknęło...nie wiem, jestem zdania że jeśli facet jest ze swoją kobietą to mimo wszystko powinna być dla niego naj... w końcu z jakiegoś powodu z nią jest... za szczery facet 17 paź 2012 - 21:01:49 Cytatjustysap17 przy tym nieromantyczny i odrzucajacy jak cholera;/ tekst w stylu: "nie jestes najlepsza, ale na tyle dobra zeby mi sie chcialo" po 1. zastanów się czy jesteś szczęśliwa z człowiekiem, które wyraża się w tak przedmiotowy sposób o Tobie; po 2. rozumiem, że próbuje doprowadzić do sytuacji, że powinnaś mu być dozgonnie wdzięczna, bo łaskawca Cię w ogóle zechciał (masakra) po 3. znajdź człowieka, który zaakceptuje Cię taką jaką jesteś, będzie dobierał tak słowa, aby Cię nie zranić, nie będzie jednostką nadrzędną w związku tylko partnerem. Teraz Ty mu powiedz: "sorry, ale pomimo najszczerszych chęci i walce z sobą nie jestem w stanie zaakceptować tylko "dobrego". Szukam najlepszego. Było miło, ale się skończyło" za szczery facet 17 paź 2012 - 21:04:16 Facet bedac z Toba powinien byc Toba zauroczony i powinien Cie po czesci idealizowac (przynajmniej na poczatku tak bywa). Skoro z Toba jest to musisz sie mu podobac, a jego tekst doprowadza mnie do wniosku, ze nie jestes taka jakby chcial, ale innej nie ma chetnej, wiec z braku laku i na kompromis zadowoli sie Toba... za szczery facet 17 paź 2012 - 21:05:04 co za palant, tez mu powiedz ze jest masa lepszych od niego w kazdym aspekcie, ale tobie nrazie jest wygodnie z nim byc, ale kiedys pewnie znajdziesz sobie innego.. ciekawe czy mu milo bedzie. ja bym z takim idiota nie byla Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
6 maja, 2022 Czy terapia alkoholowa pomaga? Nadużywanie alkoholu w wielu przypadkach prowadzi do uzależnienia, które przemienia się w postępującą chorobę. Alkoholik nie tylko pogarsza swoje zdrowie, ale i rujnuje życie najbliższym osobom. Niestety schorzenie to trudno jest wyleczyć, zwłaszcza bez specjalistycznej pomocy. Uzależnienia od alkoholu można jednak skutecznie się pozbyć, stosując terapię alkoholową. Jej głównym celem jest uświadomienie choremu szkód związanych z piciem. Na czym polega terapia uzależnień? Zadaniem terapii uzależnień jest wyzwolenie pacjenta od czynnika, który go uzależnił. Po ukończeniu terapii pacjent nie powinien teoretycznie sięgać już po alkohol. Ponadto, proces ten prowadzi do zmniejszenia negatywnych skutków nałogu pacjenta. Ma też na celu wsparcie go w powrocie do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Terapia uzależnień bazuje na wszelkich działaniach psychoterapeutycznych. Niekiedy lekarze sięgają również po środki farmakologiczne, ale są one jedynie wsparciem doraźnym. Leki otrzymują zwłaszcza osoby w początkowej fazie terapii uzależnień w celu pozbycia się objawów fizycznych uzależnienia od alkoholu. Specjalista może zalecić na przykład zażywanie preparatów antydepresyjnych. Oprócz tego, wielu pacjentów poddawanych jest detoksowi organizmu. Jego celem jest eliminacja objawów fizycznych uzależnienia. Kompleksowa terapia uzależnień obejmuje: reprogramming, czyli wyuczenie pacjenta korzystnych dla jego zdrowia zachowań,psychoterapia indywidualna,psychoterapia grupowa,psychoedukacja,terapia skupiająca się na rozwiązaniach,treningi umiejętności. Jedną z metod stosowanych w leczeniu uzależnień jest hipnoza. W trakcie takiego seansu można dotrzeć do głębszych części świadomości pacjenta, co pozwala na wzmacnianie w nim motywacji do rozstania z uzależnieniem. W czym pomaga psychoterapeuta? Celem psychoterapeuty uzależnień jest wdrożenie zmian w codziennym funkcjonowaniu chorego. Specjaliści pracujący z alkoholikami pomagają im zmienić myślenie o sobie, radzić sobie z emocjami, uczuciami, jak i odzyskać szacunek do samego siebie. Terapeuta wspiera pacjenta w ukształtowaniu swoich wartości oraz określeniu ich hierarchii. Terapeuta dostosowuje przebieg terapii do indywidualnego pacjenta. Niekiedy potrzebna okazuje się też pomoc psychiatry. Samo uczestnictwo w terapii nie da żadnych efektów, jeśli chory nie będzie angażował się w spotkania z terapeutą. Specjalista nie jest w stanie rozwiązać problemów alkoholika i nie może podejmować decyzji za niego. Celem terapeuty jest naprowadzenie chorego na odpowiedni tok myślenia, jak i motywowanie go do nieprzerwanej pracy nad sobą. Uzależniony, decydując się na leczenie, musi chcieć zmian w swoim życiu i być nastawionym na długotrwały proces i ciężką pracę, aby zmienić swoje szkodliwe nawyki. Alkoholik powinien być szczery z terapeutą i otwarcie mówić o swoich problemach. Terapia alkoholowa okazuje się skuteczna, ale tylko wtedy, gdy pacjent faktycznie rozumie swój nałóg i chce się go pozbyć. W czym pomaga terapia alkoholowa? powrót do prawidłowego funkcjonowania psychofizycznego,powstrzymanie niszczycielskiego wpływu alkoholu na wszystkie sfery życia,nabranie sił do utrzymywania abstynencji,uświadamianie pacjentowi mechanizmów odpowiedzialnych za sięganie po napoje wyskokowe,lepsza kontrola oraz samokontrola,radzenie sobie z głodem alkoholowymopracowanie prozdrowotnej postawy wobec własnego życia,podtrzymywanie postawy oraz stylu życia, który pomaga w ozdrowieniu. Warto podkreślić, że celów terapii uzależnień jest o wiele więcej. Aktualnie proces ten nie jest tak konserwatywny, jak dawniej. Wtedy to najważniejszą kwestią była abstynencja, a jeśli doszło do jej przerwania, wówczas terapia była najczęściej przerywana. Współcześnie dopuszczalne jest tak zwane picie kontrolowane w ramach programu ograniczania picia. Ponadto, w poradniach lecenia prowadzi się program redukcji szkód dla osób uzależnionych i sięgających nawet po alkohole niespożywcze. W placówce leczenia uzależnień pacjent otrzymuje pełne wsparcie, bez względu na to, w jaki sposób podchodzi do swojego problemu. Jak nakłonić osobę uzależnioną do podjęcia leczenia? Nakłonienie chorego do rozpoczęcia leczenia nie jest wcale proste, zwłaszcza jeśli nie zdaje on sobie sprawy ze swojego problemu. Najważniejszym krokiem jest uświadomienie alkoholika, że jest osobą uzależnioną. Niestety takie osoby nie chcą przyznać się do nałogu, ukrywając go i tłumacząc przed samym sobą, jak i bliskimi. Jest to spowodowane tym, iż psychologiczne mechanizmy uzależnienia nie pozwalają na realną ocenę problemu. Niekiedy uzależniony broni swojego nałogu i przerzuca odpowiedzialność za swoje picie na innych ludzi. Często dochodzi też do sytuacji kryzysowych, kiedy to towarzyszy mu poczucie winy i złe samopoczucie. Wtedy najczęściej zastanawia się nad leczeniem. Niezwykle ważną rolę odgrywa rodzina i przyjaciele, którzy powinni zaangażować się w pomoc choremu i namówić go na rozpoczęcie odwyku. Największą motywacją do rozpoczęcia terapii odwykowej są przeważnie żona/mąż i dzieci. Pomóż sobie, walcz o swoje zdrowie. Zadbaj o siebie, Twoich przyjaciół i rodzinę.
Pytanie nadesłane do redakcji Witam, słyszałam, że nie można pić alkoholu podczas szczepienia przeciw wściekliźnie...dlaczego? Jakie to może mieć skutki. Słyszałam również, że najważniejsze są pierwsze trzy dawki, czy po ich otrzymaniu zmniejsza się ryzyko jakichkolwiek powikłań po spożytym alkoholu? Czy szczepienie nie zadziała, jeżeli nie przyjmie się dwóch ostatnich zastrzyków? Za szczerą odpowiedź z góry dziękuję Odpowiedziała lek. med. Izabela Tarczoń specjalista pediatrii, konsultant ds. szczepień ochronnych; kierownik Specjalistycznej Poradni Medycznej "Przylądek Zdrowia" Szczepienie przeciwko wściekliźnie, stosowane jako profilaktyka przedekspozycyjna u osób potencjalnie narażonych na kontakt z wirusem, podawane jest w schemacie trzech iniekcji domięśniowych w 0-, a następnie jednej dawki uzupełniającej po roku i dawki przypominającej po 5 latach. Szczepionka przeznaczona do podania w 28. dobie może być w wyjątkowych przypadkach podana w 21. dobie. Picie alkoholu w okresie okołoszczepiennym może być przyczyną nasilonych ogólnoustrojowych reakcji organizmu (gorączka, złe samopoczucie, bóle mięśniowe, ból głowy) pozostających w związku czasowym z wykonaną immunizacją, a nie wynikającą z działania samej szczepionki. Objawy takie mogą wystąpić niezależnie od dawki przyjętej szczepionki. Piśmiennictwo: Centers for Disease Control and Prevention. [General Recommendations on Immunization Recommendations of the Advisory Committee on Immunization Practices (ACIP)]. MMWR / January 28, 2011 / Vol. 60 / No. 2
Liczne badania naukowe potwierdziły negatywny wpływ alkoholu na organizm człowieka. Alkohol może mieć znaczący wpływ na nastrój, zachowanie i stan emocjonalny każdego, kto go pije. Agresja jest częstym objawem wśród alkoholików. Napady agresji mogą wystąpić także u osób nie będących alkoholikami. Odpowiemy na następujące pytania: W jaki sposób ktoś może stać się agresywny po wypiciu alkoholu? Co powinieneś zrobić? Wpływ alkoholu na zachowanie człowieka Alkohol etylowy, związek chemiczny, jest szybko wchłaniany z przewodu pokarmowego. Może również zmieniać metabolizm organizmu. Jest szkodliwy przede wszystkim dla wątroby. Organ ten jest odpowiedzialny za usuwanie alkoholu z krwiobiegu poprzez przekształcanie go w aldehyd octowy, a następnie w mniej toksyczny octan. Osoby uzależnione od alkoholu są bardziej narażone na rozwój chorób wątroby, takich jak zapalenie, stłuszczenie lub zwłóknienie. Pozostałości alkoholu mogą przedostać się do krwiobiegu i poprzez układ krwionośny dotrzeć do wszystkich części ciała, w tym do mózgu. Dotyczy to także mózgu. Objawy te, a także wiele innych, wskazują na uszkodzenie pewnych części mózgu. Alkohol a zachowanie człowieka Po spożyciu alkoholu człowiek jest bardziej pewny siebie i niechętny do podejmowania być bardziej otwarty i szczery oraz łatwo nawiązywać kontakty. Z drugiej strony, możesz stać się konfliktowy i mieć problemy w wypiciu alkoholu możesz stać się agresywny i denerwować się bez odurzone mogą być nieprzewidywalneOsoby pijące alkohol często mają niższą samoocenę. Agresja po alkoholu – przyczyny W jaki sposób alkohol wpływa na zachowanie? I dlaczego agresja jest skutkiem picia alkoholu? Alkohol może wpływać na mózg, powodując, że niektóre jego części przestają działać. Pewne struktury mózgu są odpowiedzialne za określenie stanu emocjonalnego danej osoby. Uszkodzenie tych struktur może prowadzić do zmiany tego stanu. Pień mózgu i podwzgórze to struktury, które wywołują agresję. Kora czołowa kontroluje poziom agresji. Na korę przedczołową negatywny wpływ ma regularne picie i okazjonalne nadużywanie alkoholu. Nagłe wahania nastroju mogą dotyczyć nie tylko osoby uzależnionej, ale także każdego, kto jest jej bliski i może być narażony na atak agresji po spożyciu alkoholu. Agresja może być również spowodowana mutacją w jednym z tych genów. Jest to mutacja genetyczna HTR2B, która powoduje powstawanie receptorów serotoninowych w pewnych obszarach mózgu. Receptory te są odpowiedzialne za samokontrolę i wszelkie decyzje podejmowane przez daną osobę. W 2010 r. odkryto, że defekt genetyczny jest związany z piciem alkoholu. Znana brytyjska gazeta „The Guardian” opublikowała wyniki badań nad związkiem między uszkodzeniem genu HTR2B a agresją po spożyciu alkoholu. Badanie przeprowadzili psychiatrzy z Uniwersytetu w Helsinkach. Wzięło w nim udział 156 osób z prawidłowym genotypem genu HTR2B oraz 14 osób z mutacją tego genu. Wyniki wykazały, że osoby z nieprawidłowym genotypem były bardziej agresywne niż pozostali badani. Leczenie i terapia agresji po spożyciu alkoholu Agresja to zachowanie, które powoduje niepokój lub szkody (fizyczne lub psychiczne). Alkohol jest często czynnikiem nasilającym agresję. Przyczyn agresji jest wiele. Istnieje wiele czynników, które mogą powodować gniew, agresję i wrogość, w tym traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, zaburzenia psychiczne i choroby somatyczne. Jak pomóc alkoholikowi, który nie chce się leczyć? Dowiedz się więcej na stronie Agresja po spożyciu alkoholu może być zarówno spontaniczna, jak i sprowokowana słowami lub zachowaniem innej osoby. Jeśli doświadczasz agresji po spożyciu alkoholu, warto porozmawiać z psychoterapeutą. Terapia może pomóc w ustaleniu przyczyny i jej usunięciu. Agresja po spożyciu alkoholu jest często oznaką tego, że osoba bliska nie chce czynić żadnych postępów na drodze do trzeźwości. Ważne jest, aby zaprzestać picia napojów alkoholowych lub innych środków odurzających, które mogą powodować agresywne zachowania.
fot. Adobe Stock, TheVisualsYouNeed Mam 41 lat i jak dotąd mąż nigdy nie dał mi odczuć, że mu się nie podobam. Dbał o moje samopoczucie przed ślubem i po nim. Dbał też o mnie, gdy zaszłam w ciążę i dochodziłam do swojej wagi po porodzie. Zawsze czułam się atrakcyjna. Dopiero teraz, gdy zaczęłam chodzić na fitness, nabrałam wątpliwości, czy przez te wszystkie lata był ze mną szczery… Mój Tomek lubi ruch i zawsze dbał o swoją kondycję. Jeździ na rowerze, biega i chodzi na siłownię. Nie wygląda więc na swoje lata i może pochwalić się figurą trzydziestolatka. Odkąd pamiętam, zachęcał też mnie, żebym uprawiała jakiś sport. – Poszłabyś ze mną pobiegać, Edytka – mówił. – To fajna sprawa. – Fajnie jest też posiedzieć na balkonie z książką. Biegaj wokół bloku, będę ci liczyła okrążenia. – Ty się śmiejesz, a ja mówię poważnie. Lepiej byś się poczuła. – Ale ja nie czuję się źle. – Nie chodzi o to. Przecież wiesz, co mam na myśli. – Wiem, ale jeszcze nie dojrzałam. Może kiedyś – śmiałam się. No i tak sobie spokojnie dojrzewałam Nigdy nie miałam szczególnych problemów z wagą, więc i motywacja była niewielka. Poza tym Tomek zawsze komplementował moją urodę, więc nie widziałam potrzeby, żeby starać się o lepszą figurę. Nie należę do kobiet, które obsesyjnie walczą z upływem czasu, więc dbałam tylko o zdrową dietę. To mi wystarczało. Jakiś czas temu miałam jednak przykrą przygodę. Schylałam się do szafki z garnkami i coś strzeliło mi w plecach. Skończyło się wielkim bólem i wizytą u fizjoterapeuty. Pomógł mi, ale jednocześnie zastrzegł, że powinnam zacząć uprawiać jakiś sport, że muszę wzmocnić mięśnie grzbietu, by te bóle nie wracały. Powiedział, że wystarczy fitness w dobrym klubie. Zapewnił mnie, że znajdę tam specjalne zajęcia wzmacniające plecy, ale też i wiele innych rodzajów ćwiczeń. Ten młody człowiek dodał, że powinnam pomyśleć też o zrzuceniu wagi, bo nadmiar kilogramów źle robi na problemy z kręgosłupem. Hmm… Szybko zrzuciłam kilka kilogramów Trochę się zdenerwowałam na ten „nadmiar kilogramów”, ale z drugiej strony uznałam te argumenty. Ewidentnie miałam problem – nie było to żadne widzimisię tego pana. No więc zapisałam się na zajęcia. Gdy mąż usłyszał, że idę ćwiczyć do osiedlowego klubu, bardzo się ucieszył. Cieszył się tak bardzo, że aż wzbudził moje podejrzenia. – A co ty taki podekscytowany? Też uważasz, że mam „nadmiar kilogramów”? – dopytywałam. – Nie, gdzie tam! A kto tak uważa!? – No mój fizjoterapeuta. – Baran – skwitował krótko i dodał: – Cieszę się, bo odkryjesz dobrodziejstwa regularnych ćwiczeń. Zobaczysz, będzie naprawdę super! Rzeczywiście, miał rację. Już po pierwszym razie poczułam ogromną satysfakcję. Było bardzo ciężko, ledwo wyczołgałam się z sali. Ale gdy się już umyłam i wyszłam z szatni, poczułam się lżej, lepiej, weselej. No i zaczęłam chodzić regularnie. Najpierw na te zajęcia wzmacniające plecy, a potem na inne – bardziej wymagające. Przez pierwsze miesiące było mi trudno, bo nie potrafiłam wykonać większości ćwiczeń. Czułam się trochę zawstydzona, trochę za stara, a czasem po prostu zmęczona. Ale pozytywne strony tej całej gimnastyki przyćmiewały te gorsze. Efekty przyszły zadziwiająco szybko Nigdy nie miałam kłopotów z przejściem na dietę, więc i teraz zaserwowałam sobie jadłospis wspierający rozsądną utratę wagi. Po trzech miesiącach sama widziałam w lustrze, że ubyło mi parę kilo, i wyglądam zgrabniej. O dziwo, odmłodniałam nawet na twarzy. Mąż też to zauważył. – O matko jedyna! – wypalił któregoś dnia, gdy wyszłam z sypialni ubrana w czarne pończochy i krótką spódnicę, której już dawno nie wkładałam. Szliśmy wtedy na imprezę do znajomych. – Co się dzieje? – zdziwiłam się. Tomek się roześmiał. – Co się dzieje? Dziewczyno, widziałaś się w lustrze!? – No tak, a co jest? – udawałam, że nie wiem, co ma na myśli. – Coś z włosami czy oczko mi puściło? – Kobieto, wyglądasz jak milion dolarów. Ja wiedziałem, że ty jesteś laska, ale nie że aż taka. – Oj, przesadzasz… – Ani trochę. Twoje ciało zaskakująco dobrze reaguje na ćwiczenia. – Ale mogę tak iść? – Pytanie! Było mi miło, że zauważył A jeszcze milej, że w kolejnych tygodniach i miesiącach nie ustawał w zachwalaniu mojej urody. Komentował wszystkie postępy, zachwycał się nad moimi nogami, biodrami, talią. Cieszył się, że radośniej wyglądam, wzdychał, gdy wkładałam bluzki z dekoltem. Nasze życie małżeńskie przeżywało renesans. Tomek był mną zachwycony. Nie było dnia, by nie dał mi tego odczuć. Za każdym razem, gdy wracałam z fitnessu, pytał, co robiłam na zajęciach, nad czym pracowaliśmy. Jego reakcja dodatkowo motywowała mnie do ćwiczeń. Zapisałam się na więcej zajęć. Ale nie tylko dla niego – po prostu to lubiłam. Ekscytowała mnie ta nowa przygoda. Nawet nie przeszło mi przez myśl, że moja metamorfoza może wkrótce stać się przyczynkiem smutnej refleksji, która na długo zepsuje mi humor… To było równo rok po tym, jak zaczęłam ćwiczyć. Gdy powiedziałam mężowi, że mam rocznicę, zaproponował, byśmy uczcili ją wspólnym wieczorem przy winie. Zgodziłam się, bo od dawna nie piłam alkoholu. Postanowiłam jednak zrobić tego dnia wyjątek. Siedliśmy razem w salonie i otworzyliśmy butelkę. Ja chciałam obejrzeć coś w telewizji, ale mąż wymyślił, że moglibyśmy pooglądać album ze zdjęciami. Żebym uzmysłowiła sobie, jak się zmieniłam. – Dopiero wtedy zobaczysz, jak schudłaś – powiedział. Miał rację. Gdy spojrzałam na siebie sprzed dwunastu miesięcy, zdałam sobie sprawę, ile kilogramów zgubiłam. Jak wyszczuplałam. Przeglądałam kolejne fotografie z dumą, ale i z zawstydzeniem. Czułam się fatalnie – O zobacz tu! – wykrzyknął Tomek. – Jakie miałaś biodra! Widzisz? A teraz? Teraz jak szesnastka. No i na brzuchu widać najbardziej. Teraz masz płaski, a wtedy… Aleś zrobiłaś robotę. Nie mogę uwierzyć – uśmiechał się do mnie, a ja kiwałam głową. – No fakt. Dużo się zmieniło. – Dużo? Bardzo dużo. Popatrz na tym zdjęciu, na twoich urodzinach. Buzia jak księżyc w pełni, a teraz masz kości policzkowe. Ależ jestem z ciebie dumny! Ty wiesz, że jeden z naszych sąsiadów zaczepił mnie ostatnio na ulicy i zachwycał się tobą? Mówił, że cię widział na zakupach i nie mógł się napatrzyć! Normalnie puchłem z dumy! – To miło – odparłam, choć przestała mnie już bawić ta rozmowa. Naszła mnie refleksja, że skoro Tomek tak się cieszy moją metamorfozą, to z poprzedniej formy musiał być niezadowolony. – Koniecznie musisz chodzić na ten fitness, kochanie. Nie możesz zaprzepaścić tych efektów – dodał, a mi wtedy całkiem przeszła ochota na oglądanie zdjęć i na świętowanie. Przemilczałam sprawę, bo nie chciałam psuć nastroju. Po prostu powiedziałam, że jednak chciałabym obejrzeć film, i zamknęliśmy album. Gapiłam się w ekran, choć cały czas zastanawiałam się nad tym, co musiał myśleć o mnie mój mąż kiedyś. Z jego komentarzy można było wywnioskować, że widział potwora, że dostrzegał mnóstwo wad, ale udawał, że mu się podobam… Przez cały wieczór pogrążałam się w smutnych myślach i nawet mi się łezka zakręciła. A on nic nie zauważył. Czułam się fatalnie. Od tamtego dnia gryzę się z tymi myślami Staram się na nich nie koncentrować, ale co jakiś czas wraca do mnie jednak wspomnienie tego wieczoru. Wiem, że powinnam z Tomkiem porozmawiać, ale nie wiem, jak się do tego zabrać. Trochę się wstydzę, a trochę jestem na to zbyt dumna. Czasem znów zastanawiam się, czy po prostu nie histeryzuję. No i tak sobie żyję z tym moim małym problemikiem. Raz się z niego śmiejąc, a innym popadając w przygnębienie. Chyba będę musiała z mężem o tym pogadać, ale nie wiem, jak zacząć. Co mam powiedzieć, żeby nie wyjść na wariatkę. Zastanawiam się też, czy jest cokolwiek, co on mógłby powiedzieć, żebym poczuła się lepiej… Czytaj także:„Mąż zabronił mi pracować. Myślałam, że to z troski, lecz on chciał mieć otwartą furtkę, gdy będzie zwiewał do kochanki”„Leszek mnie rzucił, bo nie mogłam zajść w ciążę, Piotr się wściekł, gdy usłyszał, że zaszłam. Czy będę samotną matką?”„Byłem hulajduszą i zdradzałem swoją dziewczynę, to fakt, ale żeby włazić mojemu ojcu do łózka? Co ona sobie wyobraża?”
czy facet po alkoholu jest szczery